← GeoNews

Przykładowe wydanie — zestaw pierwszy

4 podcasty, 4 newsy, 1132 słowa.

Z tych źródeł powstało to wydanie:

  • Historia Realna
  • Russian Roulette
  • Zeihan on Geopolitics
  • OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich

Historia Realna

Sondaż przechodzi w rozmowę o autach i klubach

Badani popierają deportację niepracujących Ukraińców

W sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” 67,2 procent badanych poparło deportowanie do Ukrainy mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce, a 23,4 procent było przeciw. W części pytań i odpowiedzi Piotr Zychowicz mówił o problemach praktycznych: sposobie zatrzymywania ludzi, utracie pracy, okresie między zatrudnieniami oraz rozróżnieniu przestępstw od wykroczeń. Powiedział, że ma wobec tej propozycji ambiwalentne odczucia.

Widzowie porównują samochody elektryczne i spalinowe

Rozmowa przeszła następnie na samochody elektryczne. Zychowicz podał, że sam ich nie używa, i pytał o zasięg, czas ładowania, koszty, zużycie opon oraz wymianę baterii. Widzowie opisywali samochody elektryczne i hybrydy, ładowanie z fotowoltaiki lub w pracy oraz dostępność ładowarek.

Zychowicz odgaduje kluby z polskich miejscowości

Końcowa część live’u zamieniła się w zabawę polegającą na odgadywaniu klubów piłkarskich z podawanych przez widzów miejscowości. Zychowicz wyjaśnił, że zapamiętał nazwy, herby i składy z informatorów „Przeglądu Sportowego”, które czytał jako dziecko. Na zakończenie zapowiedział wieczorną rozmowę z doktorem Krzysztofem Rakiem.

Atak dronów w Niemczech! Bomba z Polski! Iran chciał zabić Trumpa w Turcji? — Piotr Zychowicz

Russian Roulette

Nate Vance, weteran piechoty morskiej USA walczył w ochotniczym oddziale Da Vinci Wolves przez trzy lata w Bahmucie i Pokrowsku. Ukrainę opuścił na początku 2025 roku, gdy jego kuzyn J.D. Vance objął urząd wiceprezydenta USA, co narażało go na celowanie się rosyjskiej armii.

How Ukraine Fights: Reflections from the Front Lines feat. Nate Vance

Zeihan on Geopolitics

Amerykańskie łupki nie uzupełnią braków energii

Łupki wymagają wielu odwiertów

W złożach konwencjonalnych ropa gromadzi się pod nieprzepuszczalną skałą i po wykonaniu odwiertu wypływa dzięki ciśnieniu, które można później sztucznie podtrzymywać. W łupkach surowiec pozostaje uwięziony w skale: poziomy odwiert szczelinuje się wodą pod ciśnieniem i piaskiem. Koszt przypada głównie na tę operację, lecz większości odwiertów nie można później wspomagać metodami zwiększającymi wydobycie, a pole potrzebuje wielu odwiertów i rozbudowanej sieci zbierającej.

Infrastruktura ogranicza dalszy wzrost

Pierwsza faza rozwoju łupków korzystała z wolnych mocy infrastruktury pozostałej po konwencjonalnym wydobyciu, między innymi w Basenie Permskim w zachodnim Teksasie i Dakocie Północnej. Sieci zbierające i transportowe są już wykorzystane. Dalszy wzrost wymaga więc nowych rurociągów, portów albo rafinerii, a okres szybkiego zwiększania produkcji ropy i gazu z łupków ustąpił stopniowym przyrostom.

Amerykański gaz zostanie w kraju

Zapotrzebowanie na prąd rośnie wraz z rozwojem sztucznej inteligencji, a przygotowanie produkcji przemysłowej na osłabienie globalizacji wymaga jeszcze więcej energii. Nadwyżki gazu potrzebne są zatem do wytwarzania prądu w Stanach Zjednoczonych, zamiast do skraplania i eksportu. Amerykańskie możliwości łagodzenia skutków wojny z Iranem i wojny na Ukrainie zostały już wykorzystane; dalszy wzrost eksportu może być tylko stopniowy i zależy od tego, czy w ogóle pozostanie surowiec na sprzedaż.

Azja podbija ceny, a presja przesuwa się do Europy

Chiny, Japonia, Korea i Tajwan sprowadzają 90 proc. energii, a brak dogodnych źródeł w promieniu 3000 mil zmusza je do płacenia więcej. Wyższe ceny skroplonego gazu w Azji Północno-Wschodniej przekierowują tam dostawy, które trafiłyby do Europy. Jeśli rosyjskie dostawy znikną, a Zatoka Perska nie wróci do wcześniejszej roli, ta presja cenowa obejmie także Europę, przyspieszy deindustrializację i może przynieść kryzys energetyczny zimą. Jedyną wskazaną ulgą pozostaje łagodna pogoda.

Global Energy Stressors: Can Shale Save the World || Peter Zeihan

OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich

Zełenski pojechał do Serbii po amunicję i wsparcie

Serbia wspiera Ukrainę bez zrywania z Rosją

Wołodymyr Zełenski złożył pierwszą od objęcia urzędu wizytę w Serbii. Oficjalnie rozmowy dotyczyły gospodarki, energetyki, ochrony zdrowia i integracji europejskiej. Serbia zapowiedziała dwa miliony euro dla ukraińskiego systemu energetycznego oraz pomoc w odbudowie jednego ze zniszczonych miast. Wartość wymiany handlowej w pierwszej połowie roku zbliżyła się do 400 milionów dolarów, niemal tyle, ile w całym 2025 roku.

Najprawdopodobniej głównym tematem było jednak utrzymanie dostaw serbskiej amunicji. Serbia produkuje pociski do poradzieckich systemów artyleryjskich, które trafiają na Ukrainę przez pośredników między innymi w Czechach i Polsce. Według ustaleń „Financial Times” w pierwszych dwóch latach wojny dostawy miały wartość 800 milionów euro. Rozmówcy ocenili, że wizyta miała zabezpieczyć ich dalszy ciąg, choć obie strony nie potwierdzają tej współpracy.

Belgrad jednocześnie utrzymuje relacje polityczne i gospodarcze z Moskwą, nie przyłączył się do zachodnich sankcji, kupuje rosyjski gaz i zachował połączenia lotnicze z Rosją. Gaz ten pokrywa ponad 80 procent serbskiego zapotrzebowania. Serbia uznała jednak pełnoskalową agresję na Ukrainę oraz aneksję Krymu za naruszenia prawa międzynarodowego. Dostawy uzbrojenia pogorszyły jej relacje z Moskwą, która od maja poprzedniego roku miała oferować tylko trzymiesięczne przedłużenia umowy gazowej.

Zełenski popiera stanowisko Serbii wobec Kosowa

Zełenski powiedział w Belgradzie, że stanowisko Ukrainy wobec niepodległości Kosowa pozostaje niezmienne. Kijów nie uznaje Kosowa, ponieważ nie chce dawać Rosji argumentu do usprawiedliwiania aneksji i okupacji ukraińskich terytoriów. Według rozmówców pytanie serbskiej dziennikarki mogło zostać przygotowane tak, by uzyskać deklarację korzystną dla Aleksandara Vučicia, a Zełenski mógł nieostrożnie powtórzyć jej treść albo świadomie uwzględnić interes gospodarza.

Vučić porównuje Kosowo z Krymem i przedstawia nieuznawanie obu zmian terytorialnych jako spójną zasadę Serbii. Rozmówcy odrzucili tę analogię, powołując się na albańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych: Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości uznał, że ogłoszenie niepodległości Kosowa nie naruszyło prawa międzynarodowego, podczas gdy rosyjska agresja na Ukrainę i aneksja Krymu były jego naruszeniem.

Wypowiedź wywołała krytykę na Ukrainie i rozczarowanie w Kosowie, które wprowadziło sankcje na Rosję oraz przekazywało Ukrainie uzbrojenie i pomoc finansową. Z centrum Prisztiny zdjęto baner z ukraińską flagą i napisem Free Ukraine. Kosowo zabiega o kolejne uznania i członkostwo w Unii Europejskiej, lecz nadal nie uznaje go pięć państw Unii, a wniosek złożony w 2024 roku nie został rozpatrzony.

Ukraina rozwija relacje z Bałkanami

Od 2023 roku Ukraina organizuje szczyty Ukraina–Europa Południowo-Wschodnia, a jesienią ma uruchomić inicjatywę karpacką, obejmującą między innymi projekty logistyczne przydatne przy przyszłej odbudowie kraju. Dla państw Bałkanów Zachodnich stosunek do Kijowa i Moskwy jest sposobem uwiarygodnienia się wobec Unii Europejskiej. Dla Ukrainy spotkania służą przede wszystkim pozyskiwaniu wsparcia dla wysiłku wojennego, choć rozmówcy ocenili, że państwa regionu będą stawiać projekty Unii przed inicjatywami Kijowa.

Vučić wykorzystuje spotkanie wobec Unii

Vučić może przedstawiać spotkanie z Zełenskim i dostawy na Ukrainę jako argument w relacjach z Unią Europejską. Od listopada 2024 roku w Serbii trwają masowe protesty studenckie, a problemy z praworządnością i związki z Rosją były według rozmówców głównymi przyczynami nieotwarcia w lipcu trzeciego klastra negocjacji akcesyjnych. W ich ocenie zachodni partnerzy przez lata tolerowali balansowanie Belgradu między Unią, Rosją i Chinami mimo pogarszania standardów demokratycznych i braku reform.

Moskwa umniejsza znaczenie wizyty

Rosyjskie media zaprzeczały, by rozmowy dotyczyły współpracy wojskowej, przedstawiały wizytę jako wynik presji Brukseli i eksponowały kilkudziesięcioosobowy protest oraz list stu serbskich intelektualistów. Rozmówcy odczytali to jako oznakę, że współpraca Belgradu z Kijowem jest sprzeczna z interesami Moskwy na Bałkanach. Nie uznali jednak wizyty za zmianę kursu: Vučić ma nadal balansować między stronami, a wsparcie dla Ukrainy pozostanie niejawne.

Podobnie jak wcześniejsza podróż Zełenskiego do Armenii, wizyta miała pokazać, że Moskwa nie potrafi zablokować kontaktów Ukrainy z państwami postrzeganymi jako jej bliscy partnerzy. Rozmówcy ocenili zarazem, że budowa w Serbii fabryki dronów z ukraińską technologią i pieniędzmi ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich byłaby ryzykowna z powodu serbsko-rosyjskiej współpracy wywiadowczej.

Rosjanie w Serbii żyją w odrębnych środowiskach

Liczbę Rosjan mieszkających w Serbii, głównie osób, które wyjechały przed przymusową mobilizacją, oszacowano na 100 tysięcy. Według przywołanych badań około 40 procent mieszkańców Serbii uważa Rosję za najważniejszego sojusznika, lecz rozmówcy ocenili ten stosunek jako powierzchowny, oparty na historii, kulturze i religii. Przybysze często żyją w odrębnych środowiskach, nie uczą się języka i nie integrują się z Serbami, co osłabia obraz szczególnej bliskości obu społeczeństw.

Dlaczego Zeleński poparł Serbię w sporze z Kosowem?

Dziękuję i pozdrawiam,Paweł SzczabelFounder GeoNews.pl

Wybierz źródła i zapisz się