← GeoNews

Przykładowe wydanie — zestaw pierwszy

4 podcasty, 10 newsów, 1981 słów.

Z tych źródeł powstało to wydanie:

  • Historia Realna
  • The Asia Chessboard
  • Zeihan on Geopolitics
  • OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich

Historia Realna

Polska wykluczona ze strefy europejskiej Starlinka

Decyzja Elona Muska

Elon Musk wykluczył Polskę ze strefy europejskiej Starlinka, co oznacza, że polscy użytkownicy podróżujący po Europie będą płacić więcej. Czechy znalazły się w strefie europejskiej, a Polska trafiła do koszyka razem z krajami afrykańskimi.

Zemsta na Polsce

Decyzja może być zemstą za awantury Muska z ministrem Sikorskim oraz za krytykę, którą Polska kierowała pod jego adresem po wyłączeniu Starlinka podczas ataku ukraińskich dronów morskich na Krym. Polska jest jednym z najlepszych klientów Muska: kupiła co najmniej 25 tysięcy zestawów Starlinka dla Ukrainy, a rynek Starlinka w kraju szybko rośnie.

Mentalność amerykańska

Polskie mniemanie o sobie rozmija się z tym, jak postrzegają nas Amerykanie, którzy uważają nas za peryferię i prowincję — dziś w strefie wpływów zachodu, jutro może w strefie wpływów wschodu. Podobnie stało się przy podziale świata na strefy sprzedaży chipów: wśród krajów bez ograniczeń znalazły się Wielka Brytania, Europa Zachodnia i Niemcy, a Polska trafiła niżej.

Interwencja polskiego rządu

Wicepremier Krzysztof Gawkowski napisał na X, że polscy klienci nie są klientami drugiej kategorii, a ministerstwo cyfryzacji zapowiedziało interwencję.

„Polscy klienci nie są klientami drugiej kategorii”Piotr Zychowicz

Trump wywieziony w kontenerze

Tajna operacja CIA w Ankarze

CIA otrzymała cynk o planowanym irańskim ataku MANPAD na Air Force One na lotnisku w Ankarze. W ramach operacji dezinformacyjnej Trump został wywieziony z samolotu w kontenerze na catering i przetransportowany mniejszym samolotem C-32.

Oficjalna wersja głosiła, że Trump poleci starym Air Force One, który służył jako przynęta. Dziennikarze i ochrona weszli na pokład, podczas gdy prezydent został wyekspediowany bocznym wyjściem i windowem zjechał na dół do ciężarówki. Okna rolety w samolocie-przynęcie miały być opuszczone podczas startu, co oznaczało, że osoby na pokładzie były świadkami zagrożenia.

Trump skomentował sytuację: idę tam, gdzie każe mi secret service i wojsko, chcieli, żebym poleciał innym samolotem, robię, co mi każą. Amerykańskie media wyrażają oburzenie, że barbarzyńcy z Iranu chcieliby zabić prezydenta USA.

Później okazało się, że żaden terrorysta z MANPADem nie był obecny, więc był to fałszywy alarm lub ćwiczenia.

„idę tam, gdzie każe mi secret service i wojsko”Donald Trump

Amerykanie wystrzelili 50 Patriotów za 200 milionów

Strzelanie Patriotami w Jordanii

Podczas ataków na bazy amerykańskie w Jordanii Amerykanie wystrzelili 50 pocisków Patriot jednej nocy, wydając 200 milionów dolarów przy minimalnym efekcie.

Wyczerpanie zapasów

Liczba rakiet Patriot spadła z 2330 do 850, co tworzy kolejki. Najpierw trzeba zaopatrzyć Izrael, potem Amerykę, a Polska może znaleźć się na samym końcu.

Problem braku amunicji

Przekonywano o najlepszym systemie Patriot, ale co po systemie bez rakiet. Ukraińcy mogliby użyć te 50 pocisków skuteczniej.

Irańczycy zestrzelili F-15 manpadem

Asymetryczna taktyka

Irańczycy zestrzelili amerykański F-15 w kwietniu używając rój dronów do precyzyjnego śledzenia prędkości, wysokości i kierunku samolotu, a następnie odpalając manpada.

Pół sekundy na reakcję

Załoga miała pół sekundy na reakcję od momentu wykrycia pocisku do uderzenia, wystarczyło na katapultowanie się. Pocisk manpad kosztował 500 dolarów, a samolot 30 milionów dolarów.

Wojna asymetryczna

Stosując asymetryczne techniki walki, Irańczycy pokonali jeden z najbardziej zaawansowanych amerykańskich myśliwców i systemów wczesnego ostrzegania.

Korea Północna wystrzeliła rakietę

Korea Północna wystrzeliła niezidentyfikowaną rakietę balistyczną w kierunku Morza Japońskiego. Pocisk wylądował poza japońską wyłączną strefą ekonomiczną. To już drugie takie wystrzelenie przez tydzień.

Sąd w Syrii skazał Bashara al-Assada na śmierć

Sąd karny w Damaszku wydał zaocznie wyrok śmierci na obalonego przywódcę Syrii Bashara al-Assada, jego szefa bezpieczeństwa i kuzyna Atefa Najiba. Assad praktykuje jako okulista w Moskwie.

Atak dronów w Niemczech! Bomba z Polski! Iran chciał zabić Trumpa w Turcji? — Piotr Zychowicz

The Asia Chessboard

Rola Indii w razie wojny o Tajwan

Poziomy zaangażowania

Rola Indii rozkłada się na kilka poziomów, a wszystko zależy od tego, jak wojna się zacznie i jaki przybierze kształt. Pierwszy poziom to środki niemilitarne jeszcze przed wojną: działania dyplomatyczne i argumenty prawnomiędzynarodowe, którymi Indie sygnalizują Chinom, że warunki do jej rozpoczęcia nie są sprzyjające.

Sama obecność Indii wiąże Chiny

Drugi poziom to Indie jako siła, która oddziałuje samym istnieniem: wielki i potężny kraj na zachodniej granicy Chin, którego Pekin nie może całkowicie zignorować — ani na granicy, ani na Oceanie Indyjskim. Ta obecność sama w sobie obciąża chińskie decyzje.

Prowokacja na granicy nie ma sensu

Trzeci poziom — agitacja, prowokacja albo działanie zbrojne na Linii Faktycznej Kontroli (LAC) na granicy lądowej — budzi największy sceptycyzm. Indie nie mają na tym nic do zyskania, a wiele do stracenia. Nie wyświadczyłyby tym Waszyngtonowi przysługi: scenariusz byłby dla nich samych ogromnie szkodliwy, nie wpłynąłby znacząco na chińskie działania wojenne w pierwszym łańcuchu wysp i przyniósłby same straty.

Kontrola morza na Oceanie Indyjskim

Poziom, który liczy się najbardziej, to rola na Oceanie Indyjskim — nie odległa blokada Chin, lecz pomoc w zapewnieniu kontroli morza, tak by przepływ sił amerykańskich przez ocean i międzynarodowe szlaki żeglugowe pozostały drożne, a ta flanka nie stała się miejscem, w którym Chiny mogą sprawiać USA kłopoty. W grze wojennej przeprowadzonej z udziałem badaczy z La Trobe scenariuszem był konflikt o Tajwan, a zadanie zapewnienia kontroli morza postawiono przed Stanami Zjednoczonymi, Indiami i Australią. Indie utrzymywały ją z własnych powodów — dla ochrony własnych szlaków, nie jako przysługę dla Waszyngtonu i nie jako część koalicji przeciw Chinom, lecz jako neutralny gracz z własnym interesem w wolności żeglugi. Wszystko ponad to wchodzi już w sferę nieprawdopodobnego.

Chiny wolą wojnę krótką

Jeżeli Chiny sięgną po rozwiązanie militarne w sprawie Tajwanu, w ich interesie jest wojna możliwie krótka i ograniczona, w której mają przewagę militarną. Im szersza i dłuższa, tym bardziej Stany Zjednoczone wraz z sojusznikami i partnerami takimi jak Indie — niekoniecznie częścią amerykańskiej koalicji — działałyby wbrew interesom Pekinu.

Zawężenie koncepcji strategii ryzykuje sojusze

Historyczna analogia do sztabu niemieckiego

Green porównuje podejście Pentagonu do niemieckiego sztabu generalnego przed I wojną światową. Plan wojenny przewidywał uderzenie przez Belgię, co z punktu widzenia sztabowców miało sens wojskowy, ale wielka strategia powinna ostrzec, że to sprowadzi Wielką Brytanię i jej dominia do wojny.

Problem zakresu kontroli PACOM

Zmiana nazwy nie poszła w parze ze zmianą obszarów odpowiedzialności, co zostawia PACOM z problemem kontroli nad ogromnym obszarem od Hawajów po Ocean Indyjski. W razie wojny ludzie w Hawajach będą musieli martwić się o ogromną część powierzchni Ziemi.

Indie jako nieodłączny element

Według Tarapura Indie są nie doignorowania ze względu na demografię, geografię i położenie przy ważnym szlaku komunikacyjnym. Umowa o energii jądrowej z Indiami była znaczącym ruchem dyplomatycznym, który zresetował układy w regionie Indo-Pacyfiku. Silna i niezależna Indie, które mogą działać zgodnie z własnymi interesami narodowymi, służą interesom USA, regionu i nawet w wąskim ujęciu rywalizacji z Chinami.

From INDOPACOM to PACOM: Is There a Strategic Backstory?

Zeihan on Geopolitics

Amerykańskie łupki nie uzupełnią braków energii

Łupki wymagają wielu odwiertów

W złożach konwencjonalnych ropa gromadzi się pod nieprzepuszczalną skałą i po wykonaniu odwiertu wypływa dzięki ciśnieniu, które można później sztucznie podtrzymywać. W łupkach surowiec pozostaje uwięziony w skale: poziomy odwiert szczelinuje się wodą pod ciśnieniem i piaskiem. Koszt przypada głównie na tę operację, lecz większości odwiertów nie można później wspomagać metodami zwiększającymi wydobycie, a pole potrzebuje wielu odwiertów i rozbudowanej sieci zbierającej.

Infrastruktura ogranicza dalszy wzrost

Pierwsza faza rozwoju łupków korzystała z wolnych mocy infrastruktury pozostałej po konwencjonalnym wydobyciu, między innymi w Basenie Permskim w zachodnim Teksasie i Dakocie Północnej. Sieci zbierające i transportowe są już wykorzystane. Dalszy wzrost wymaga więc nowych rurociągów, portów albo rafinerii, a okres szybkiego zwiększania produkcji ropy i gazu z łupków ustąpił stopniowym przyrostom.

Amerykański gaz zostanie w kraju

Zapotrzebowanie na prąd rośnie wraz z rozwojem sztucznej inteligencji, a przygotowanie produkcji przemysłowej na osłabienie globalizacji wymaga jeszcze więcej energii. Nadwyżki gazu potrzebne są zatem do wytwarzania prądu w Stanach Zjednoczonych, zamiast do skraplania i eksportu. Amerykańskie możliwości łagodzenia skutków wojny z Iranem i wojny na Ukrainie zostały już wykorzystane; dalszy wzrost eksportu może być tylko stopniowy i zależy od tego, czy w ogóle pozostanie surowiec na sprzedaż.

Azja podbija ceny, a presja przesuwa się do Europy

Chiny, Japonia, Korea i Tajwan sprowadzają 90 proc. energii, a brak dogodnych źródeł w promieniu 3000 mil zmusza je do płacenia więcej. Wyższe ceny skroplonego gazu w Azji Północno-Wschodniej przekierowują tam dostawy, które trafiłyby do Europy. Jeśli rosyjskie dostawy znikną, a Zatoka Perska nie wróci do wcześniejszej roli, ta presja cenowa obejmie także Europę, przyspieszy deindustrializację i może przynieść kryzys energetyczny zimą. Jedyną wskazaną ulgą pozostaje łagodna pogoda.

Global Energy Stressors: Can Shale Save the World || Peter Zeihan

OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich

Zełenski pojechał do Serbii po amunicję i wsparcie

Serbia wspiera Ukrainę bez zrywania z Rosją

Wołodymyr Zełenski złożył pierwszą od objęcia urzędu wizytę w Serbii. Oficjalnie rozmowy dotyczyły gospodarki, energetyki, ochrony zdrowia i integracji europejskiej. Serbia zapowiedziała dwa miliony euro dla ukraińskiego systemu energetycznego oraz pomoc w odbudowie jednego ze zniszczonych miast. Wartość wymiany handlowej w pierwszej połowie roku zbliżyła się do 400 milionów dolarów, niemal tyle, ile w całym 2025 roku.

Najprawdopodobniej głównym tematem było jednak utrzymanie dostaw serbskiej amunicji. Serbia produkuje pociski do poradzieckich systemów artyleryjskich, które trafiają na Ukrainę przez pośredników między innymi w Czechach i Polsce. Według ustaleń „Financial Times” w pierwszych dwóch latach wojny dostawy miały wartość 800 milionów euro. Rozmówcy ocenili, że wizyta miała zabezpieczyć ich dalszy ciąg, choć obie strony nie potwierdzają tej współpracy.

Belgrad jednocześnie utrzymuje relacje polityczne i gospodarcze z Moskwą, nie przyłączył się do zachodnich sankcji, kupuje rosyjski gaz i zachował połączenia lotnicze z Rosją. Gaz ten pokrywa ponad 80 procent serbskiego zapotrzebowania. Serbia uznała jednak pełnoskalową agresję na Ukrainę oraz aneksję Krymu za naruszenia prawa międzynarodowego. Dostawy uzbrojenia pogorszyły jej relacje z Moskwą, która od maja poprzedniego roku miała oferować tylko trzymiesięczne przedłużenia umowy gazowej.

Zełenski popiera stanowisko Serbii wobec Kosowa

Zełenski powiedział w Belgradzie, że stanowisko Ukrainy wobec niepodległości Kosowa pozostaje niezmienne. Kijów nie uznaje Kosowa, ponieważ nie chce dawać Rosji argumentu do usprawiedliwiania aneksji i okupacji ukraińskich terytoriów. Według rozmówców pytanie serbskiej dziennikarki mogło zostać przygotowane tak, by uzyskać deklarację korzystną dla Aleksandara Vučicia, a Zełenski mógł nieostrożnie powtórzyć jej treść albo świadomie uwzględnić interes gospodarza.

Vučić porównuje Kosowo z Krymem i przedstawia nieuznawanie obu zmian terytorialnych jako spójną zasadę Serbii. Rozmówcy odrzucili tę analogię, powołując się na albańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych: Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości uznał, że ogłoszenie niepodległości Kosowa nie naruszyło prawa międzynarodowego, podczas gdy rosyjska agresja na Ukrainę i aneksja Krymu były jego naruszeniem.

Wypowiedź wywołała krytykę na Ukrainie i rozczarowanie w Kosowie, które wprowadziło sankcje na Rosję oraz przekazywało Ukrainie uzbrojenie i pomoc finansową. Z centrum Prisztiny zdjęto baner z ukraińską flagą i napisem Free Ukraine. Kosowo zabiega o kolejne uznania i członkostwo w Unii Europejskiej, lecz nadal nie uznaje go pięć państw Unii, a wniosek złożony w 2024 roku nie został rozpatrzony.

Ukraina rozwija relacje z Bałkanami

Od 2023 roku Ukraina organizuje szczyty Ukraina–Europa Południowo-Wschodnia, a jesienią ma uruchomić inicjatywę karpacką, obejmującą między innymi projekty logistyczne przydatne przy przyszłej odbudowie kraju. Dla państw Bałkanów Zachodnich stosunek do Kijowa i Moskwy jest sposobem uwiarygodnienia się wobec Unii Europejskiej. Dla Ukrainy spotkania służą przede wszystkim pozyskiwaniu wsparcia dla wysiłku wojennego, choć rozmówcy ocenili, że państwa regionu będą stawiać projekty Unii przed inicjatywami Kijowa.

Vučić wykorzystuje spotkanie wobec Unii

Vučić może przedstawiać spotkanie z Zełenskim i dostawy na Ukrainę jako argument w relacjach z Unią Europejską. Od listopada 2024 roku w Serbii trwają masowe protesty studenckie, a problemy z praworządnością i związki z Rosją były według rozmówców głównymi przyczynami nieotwarcia w lipcu trzeciego klastra negocjacji akcesyjnych. W ich ocenie zachodni partnerzy przez lata tolerowali balansowanie Belgradu między Unią, Rosją i Chinami mimo pogarszania standardów demokratycznych i braku reform.

Moskwa umniejsza znaczenie wizyty

Rosyjskie media zaprzeczały, by rozmowy dotyczyły współpracy wojskowej, przedstawiały wizytę jako wynik presji Brukseli i eksponowały kilkudziesięcioosobowy protest oraz list stu serbskich intelektualistów. Rozmówcy odczytali to jako oznakę, że współpraca Belgradu z Kijowem jest sprzeczna z interesami Moskwy na Bałkanach. Nie uznali jednak wizyty za zmianę kursu: Vučić ma nadal balansować między stronami, a wsparcie dla Ukrainy pozostanie niejawne.

Podobnie jak wcześniejsza podróż Zełenskiego do Armenii, wizyta miała pokazać, że Moskwa nie potrafi zablokować kontaktów Ukrainy z państwami postrzeganymi jako jej bliscy partnerzy. Rozmówcy ocenili zarazem, że budowa w Serbii fabryki dronów z ukraińską technologią i pieniędzmi ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich byłaby ryzykowna z powodu serbsko-rosyjskiej współpracy wywiadowczej.

Rosjanie w Serbii żyją w odrębnych środowiskach

Liczbę Rosjan mieszkających w Serbii, głównie osób, które wyjechały przed przymusową mobilizacją, oszacowano na 100 tysięcy. Według przywołanych badań około 40 procent mieszkańców Serbii uważa Rosję za najważniejszego sojusznika, lecz rozmówcy ocenili ten stosunek jako powierzchowny, oparty na historii, kulturze i religii. Przybysze często żyją w odrębnych środowiskach, nie uczą się języka i nie integrują się z Serbami, co osłabia obraz szczególnej bliskości obu społeczeństw.

Dlaczego Zeleński poparł Serbię w sporze z Kosowem?

Dziękuję i pozdrawiam,Paweł SzczabelFounder GeoNews.pl

Wybierz źródła i zapisz się